Przejdź do głównej zawartości

OBRAZY

- Zobacz! Mam oryginalnego Świstaka!

To słowa, które Łukasz Suszek wypowiedział, kiedy otrzymał jeden z moich obrazków. Bardzo przypadła mi do gustu ta nazwa. Bo to prawie, jak mieć oryginalnego Van Gogha, albo Moneta. Pożyczam sobie więc tę nazwę, dla części galeryjnej mojego bloga. Oczywiście z nadzieją, że z czasem także moje oryginalne Świstaki będą warte kupę hajsu. 

Znajdziecie tutaj obrazy i obrazki, które powstawały przez ostatnie lata. Jeśli któryś przypadnie Wam do gustu, zapraszam serdecznie do kontaktu. Ptaki na obrazkach są wędrowne i lubią znajdować nowe ściany, na których mogą się zadomowić. 

40x100 Akryl, cienkopis 



50x60 Akryl Cienkopis


40x40 Akryl, cienkopis 


Do tego jeszcze kilka rysuneczków na papierze, wszystkie w formacie A3 w ładnych, sztokowych kompozycjach ;) 









Dlaczego ptaki? Chyba dlatego, że mają bardzo wdzięczną formę, na której układać można najrozmaitsze treści - tzn. linie, faktury, sposoby kreskowania itd. Poza tym traktuję tworzenie tych obrazków, jako ćwiczenie medytacyjne. Każde piórko jest okazją, żeby wyłączyć na moment głowę i pozwolić myślom spacerować po zielonych łąkach i paść się na dorodnej, mokrej od rosy koniczynie... czy jakoś tak. 

Co ciekawe - landszafty, postacie, a nawet inne gatunki zwierząt (np. rybki) w ogóle nie działają. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

SUITA DLA ZAŁĘŻA

Jak już pisałem na Baśniach, potrzebne było miejsce, gdzie mógłbym publikować teksty niekoniecznie związane z baśniami, a jednocześnie bardzo związane z tym, co robię. Suitę dla Załęża pozwalam więc sobie przenieść także na Gadającego Świstaka. To właśnie z takich tekstów ma składać się ten blog, a poza tym - mogę sobie na nim ustawić szablon :) Kto zna, może przeczytać jeszcze raz, a kto nie zna - Smacznego!   Uwaga druga. Niniejszy tekst powstał przy okazji realizowania projektu "Suita dla Załęża" w ramach muzykograntu, który razem ze Stowarzyszeniem Pełna Kultura otrzymaliśmy od Instytucji Kultury Katowice Miasto Ogrodów. Projekt zrealizowaliśmy wraz z Lufcikiem na korbkę (pomysłodawczynią jest Agnieszka Batóg), Fundacją W to mi graj! i Studiem Tańca Ifly. A teraz do rzeczy: SUITA DLA ZAŁĘŻA Załęże wgryza się w Katowice na wysokości Placu Wolności. Stamtąd dzielnica biegnie na zachód, obrastając tkanką zabudowań wokół ul. Gliwickiej, która jest jej kręgosłupem. Trochę cier...

MGŁA

Kraków (Zesławice) - Słomniki: 25,9 km, 5,21 h, 35 394 kroki,  Na wędrówkę z Pawłem umawialiśmy się chyba dwa lata. Zawsze jednak coś nam wypadało. Czasem jakaś praca, czasem jakaś przeprowadzka,  innym zaś razem jakiś lockdown. Przede wszystkim to ostatnie. W końcu jednak udało się nam zgrać wspólny termin i pod koniec ubiegłego roku wyruszyliśmy.  Trasa szczególnie wymagająca nie była. Kraków dzieli od Słomnik 25 kilometrów z lekkim hakiem, wzniesień po drodze jest niewiele, a przez większość czasu pod naszymi stopami gościł asfalt. Paweł, jako zapalony rowerzysta, wybrał dla nas poruszanie się czerwonym szlakiem rowerowym, który tylko czasem wkręcał się w jakąś mniej przejezdną ścieżynkę, co zresztą dla piechurów nie miało większego znaczenia. Reszta: miła, lekka i przyjemna. To znaczy pewnie taka by była, gdyby nie pięć stopni poniżej zera i wszechogarniająca mgła.  Nie żebym narzekał. Wiedzieliśmy o tym i nawet kalesony znalazły się na wyposażeniu, ale kiedy sta...